Isack Hadjar doznał urazu nadgarstka. Najpewniej opuści nadchodzące Grand Prix Holandii na torze Zandvoort — donosi holenderska gazeta „De Limburger”. Cios przychodzi znienacka, tuż przed powrotem stawki po letniej przerwie, i mocno komplikuje sprawy kierowcy Red Bull Racing.
Hadjar startuje w F1 w barwach Red Bull Racing, a pierwszą połowę sezonu 2026 ma naprawdę udaną. W ten weekend Formuła 1 wraca po letniej przerwie — i akurat teraz kontuzja Francuza może namieszać w planach zespołu tuż przed startem drugiej części kampanii.
Sprawa nie jest jednak przesądzona. Jak podaje portal racingnews365.com, ostatnie słowo w kwestii startu Hadjara należy do jeszcze jednego badania — tego, które przeprowadzone zostanie tuż przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego w Zandvoort. Dopiero ono pokaże, czy kierowca w ogóle będzie w stanie usiąść za kierownicą bolidu.
Lawson w gotowości
Gdyby Hadjar ostatecznie nie mógł wystartować, naturalnym kandydatem do zastępstwa wydaje się Liam Lawson. 24-letni kierowca zna już Red Bull Racing od środka — w ubiegłym roku zaliczył tam dwa starty, zanim po nieudanych pierwszych dwóch rundach wrócił do zespołu Visa Cash App RB. Sezon 2026 wygląda dla niego zupełnie inaczej: osiem finiszów na punktowanych pozycjach mówi samo za siebie.
Ostateczna decyzja w sprawie startu Hadjara zapadnie tuż przed pierwszym treningiem w Zandvoort — zespół i lekarze zdecydują na podstawie wyniku ostatniego badania.