Co właściwie zmieniło podejście Carlosa Sainza do Williams? Hiszpan, jeszcze niedawno rozglądający się za nowym zespołem, jest bliski wyjaśnienia swojej przyszłości w F1. I wszystko wskazuje na to, że zostanie tam, gdzie jest.
Według hiszpańskiego dziennika „Marca” kierowca Williamsa skupił się teraz na negocjacjach przedłużenia umowy z brytyjską stajnią na sezon 2027. To spory zwrot akcji — jeszcze niedawno sam Sainz, sfrustrowany słabą formą zespołu, rozglądał się za odejściem z Williams. 31-letni kierowca doszedł jednak najwyraźniej do wniosku, że pozostanie w Grove ma dla niego sens.
Kluczowy szczegół dotyczy formy przyszłej umowy. Menedżerowie Sainza dążą do podpisania kontraktu krótkoterminowego, obejmującego wyłącznie sezon 2027. Taki zapis zostawiłby Hiszpanowi otwartą furtkę do kolejnych ruchów na rynku transferowym już rok później.
Ile faktycznie oferuje Williams?
Sprawa finansów budziła sporo emocji. Wcześniej media informowały, że Williams oferował Sainzowi podwyżkę w wysokości nawet 30 mln dolarów za sezon współpracy. Dziennikarze „Marki” szybko jednak zdementowali te doniesienia, nazywając podaną kwotę mocno przesadzoną. Realna wysokość nowego kontraktu pozostaje więc niejasna.
Obie strony chcą dopiąć formalności jeszcze przed startem weekendu Grand Prix Holandii na torze Zandvoort. Wyścig odbędzie się w dniach 21-23 sierpnia — to konkretny, nieodległy termin, do którego Williams i menedżer Sainza muszą zdążyć z rozmowami.