Da się ciężko znokautować przeciwnika i mimo to zejść z klatki jako przegrany? Da się. Przekonał się o tym polski weteran MMA podczas gali RFA 32 w Bratysławie.
43-letni zawodnik wrócił do klatki, by po raz drugi w karierze zmierzyć się z Samuelem „Piratem” Krištoficiem. Ich pierwsze starcie rozegrano w lipcu 2021 roku na gali OKTAGON 26. Tym razem stawka była inna, a scenariusz walki – jeszcze bardziej nieoczywisty.
Polak ciężko znokautował swojego przeciwnika. I chwilę później sędzia zakończył jego udział w walce dyskwalifikacją. Powrót doświadczonego zawodnika do klatki zamienił się w sceny, które trudno nazwać inaczej niż niepokojące.
Powtórka po latach
Rewanż z Krištoficiem miał być okazją do rozliczenia rachunków sprzed lat – pierwsze starcie tej dwójki odbyło się jeszcze w 2021 roku, na gali OKTAGON 26. Tym razem obaj zawodnicy spotkali się na macie RFA 32 w Bratysławie.
Ostatecznie o przebiegu relacji z gali zdecydowała nie liczba trafionych ciosów, a decyzja sędziego. Mimo mocnego, kończącego trafienia 43-letni Polak nie mógł cieszyć się ze zwycięstwa.