„Śladami kuzynów – już 4 września gala GROMDA 26 – POLSKIE KOLOSEUM” – tak Piotr Więcławski ogłosił swój debiut w federacji walk na gołe pięści. 32-letni zawodnik pojawi się na gali GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM, zaplanowanej na 4 września. Transmisję będzie można śledzić na Gromda.tv.
Na co dzień Więcławski odpowiada na imię „Więcek”. „Gruby” to pseudonim, który przyjął specjalnie na potrzeby kariery w walkach na gołe pięści. Warunki współpracy z federacją wynegocjował osobiście, rozmawiając z prezesem GROMDY Mariuszem Grabowskim.
Rodzinna tradycja w klatce
Debiut Więcławskiego to w gruncie rzeczy kolejny rozdział rodzinnej historii związanej z GROMDĄ. Jego kuzyn, Kamil Heberlein, znany jako „ARNI”, na ostatniej gali federacji znokautował w pierwszej rundzie Bradleya Donovana z Anglii, występującego pod pseudonimem „Dynamit”. Wcześniej w organizacji walczył też inny kuzyn, Daniel „HUNTER” Więcławski. A rodzinne związki ze sportem gołych pięści sięgają jeszcze dalej – w innej organizacji walczył brat Piotra, Michał.
Do debiutu Więcławski przygotowuje się w Fight Club Zenith Toruń. Za jego formę bokserską odpowiada trener Adrian Ochnicki, a parter szlifuje razem ze specjalistami Mariuszem Wilczyńskim i Tymkiem Pledziewiczem. Na treningach towarzyszy mu Daniel „PIASEK” Piaskowski.
To nie jest jego pierwszy kontakt ze sportem walki – wcześniej dwukrotnie mierzył się z Denisem Labrygą. Sam zawodnik zapewnia, że jego waga nie jest przypadkowa, a wynikiem starannie dopasowanych parametrów. „Ważę 104 kg i to jest moja optymalna waga. Ani mniej, ani więcej nie potrzebuję. Przy 186 cm wzrostu jestem szybki i po prostu skuteczny” – mówi.
Reguły w GROMDZIE są proste: walki toczą się wyłącznie w stójce, do upadłego, bez punktacji sędziowskiej. Pas mistrzowski federacji trzyma obecnie Mateusz „DON DIEGO” Kubiszyn. Oceniając poziom rywalizacji w organizacji, Więcławski wymienia oprócz mistrza także Bartka „BALBOA” Domalika jako jednego z najlepszych zawodników federacji.