Brytyjska Agencja Antydopingowa (UKAD) uniewinniła Josepha Parkera — śledztwo wykazało, że ślady kokainy znalezione w jego organizmie pochodziły od dietetyka, którego sam zatrudniał. Nowozelandczyk i były mistrz świata wagi ciężkiej od pierwszej chwili zaprzeczał, by świadomie sięgnął po jakąkolwiek niedozwoloną substancję.
Sprawa zaczęła się od próbki pobranej w dniu walki Parkera z Fabio Wardleyem. Wynik testu antydopingowego wykazał obecność kokainy. UKAD wszczęło dochodzenie i szybko pojawił się nieoczekiwany trop — winnym okazał się nie zawodnik, lecz jeden z jego współpracowników.
Dietetyk przyznał się do codziennego zażywania kokainy
Z oficjalnego oświadczenia UKAD wynika, że dietetyk zatrudniony przez Parkera na potrzeby walki z Wardleyem regularnie zażywał kokainę. Sam przyznał, że w tygodniu poprzedzającym tę walkę sięgał po narkotyk każdego dnia. Ten właśnie fakt okazał się kluczowym dowodem, który przesądził o wyniku postępowania.
Parker zebrał wystarczające dowody i uzyskał pełne uniewinnienie. Nowozelandczyk dostał zgodę na powrót do ringu i wkrótce ma znów wystąpić w zawodach.
Były mistrz świata wagi ciężkiej ma na koncie 36 wygranych — 24 przed czasem — i tylko 4 porażki. Sprawa dopingowa nie przekreśliła jego kariery. Parker wraca z czystą kartą.