Obóz przygotowawczy w ANKOS MMA w Poznaniu właśnie ruszył — i niemal w tym samym momencie nadeszła wiadomość, która zelektryzowała polskie środowisko MMA. Iwo Baraniewski znalazł się na 15. miejscu w rankingu kategorii półciężkiej UFC. Dokonał tego po zaledwie trzech walkach w organizacji.
„Camp w ANKOS MMA rozpoczęty. Dzisiaj dostałem świetne wiadomości. Jestem na 15. miejscu w rankingu kategorii półciężkiej UFC. Lecimy po więcej.”
Baraniewski ogłosił start obozu przygotowawczego w poznańskim klubie ANKOS MMA. 27-latek pozostaje niepokonany. Jego bilans w UFC mówi sam za siebie: trzy walki, trzy zwycięstwa przed czasem, wszystkie zakończone w pierwszych rundach. Łącznie w oktagonie spędził zaledwie 3 minuty i 22 sekundy.
Błyskawiczna kariera w UFC
Wszystko zaczęło się od wejścia, o którym trudno zapomnieć. Kontrakt z UFC Baraniewski wywalczył podczas Dana White’s Contender Series, nokautując Mahameda Aly’ego po zaledwie 20 sekundach. W samej organizacji pokonał kolejno Ibo Aslana, Austena Lane’a oraz Juniora Tafę — żaden z nich nie doczekał końca pierwszej rundy.
Według doniesień portalu Lowking.pl kolejnym krokiem ma być powrót do oktagonu 19 września podczas gali UFC 331 w Los Angeles. Jako ewentualny rywal Polaka wskazywany jest Alonzo Menifield — Amerykanin rywalizujący w kategorii półciężkiej. UFC nie potwierdziło jednak oficjalnie tego starcia.
Gdyby doniesienia się sprawdziły, Baraniewski po raz pierwszy stanąłby naprzeciwko sklasyfikowanego rywala. Obóz w ANKOS MMA trwa. Polskie MMA czeka.