„Szczerze? Pokonał mocnego, mocnego rywala. Gość był niepokonany. Twardy gość. Dał dobry występ. Mam nadzieję, że wszystkim się podobało” — tymi słowami Islam Makhachev skomentował debiut swojego klubowego kolegi w rozmowie z MMAJunkie.
Magomed Zaynukov wszedł do UFC podczas gali w Abu Zabi i od razu zabrał się do roboty — pokonał Damiana Rzepeckiego na pełnym dystansie. Dla Polaka był to zarazem własny debiut w organizacji. Rzepecki wchodził do klatki bez jednej porażki na koncie i walczył twardo do ostatniej sekundy, ani razu się nie poddając.
Zaynukov pochodzi z Dagestanu i trenuje razem z Islamem Makhachevem. Makhachev — były mistrz UFC wagi lekkiej, dziś aktualny mistrz wagi półśredniej — nie krył zachwytu. Ocena była krótka i jednoznaczna: „Jest wielką gwiazdą”.
„Trzeba go kontrolować”
Makhachev ujawnił też, że aktywnie rozmawia z menadżerem Alim Abdelazizem o karierze Zaynukova. „Mówię Aliemu, że musimy go czymś zajmować, bo o gościu jest zbyt głośno. Trzeba go kontrolować” — powiedział mistrz. Jako atut wymienił background zawodnika w Muay Thai: „gość jest z Muay Thai, więc może walczyć co miesiąc”.
Sam Zaynukov celuje w mocne, prestiżowe zestawienia w UFC. Konkretna data ani nazwisko kolejnego rywala nie są jeszcze znane.