Formuła 1 wraca do Malezji. Grand Prix Bahrajnu 2026 rozegrane zostanie na torze Sepang International Circuit w dniach 2–4 października 2026 roku — pod oficjalną nazwą „Grand Prix of Bahrain in Malaysia”. Za decyzją o przeniesieniu stoi konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie, który przekreślił możliwość rozegrania wyścigu w pierwotnej lokalizacji. GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej miały pierwotnie odbyć się w kwietniu 2026 roku.
Informacja pojawiła się 26 lipca 2026 roku na oficjalnym profilu Formuły 1 na platformie X. Organizatorzy zaznaczyli jednak, że decyzja jest jeszcze „subject to final agreements and official sign-off” — wymaga finalizacji umów i oficjalnego zatwierdzenia.
Dla większości kierowców Sepang to niemal terra incognita. Ekipy F1 wrócą do malezyjskiego padoku po 9 latach przerwy, a spośród obecnej stawki 22 kierowców tylko 10 ścigało się tu podczas ostatniej edycji GP Malezji. George Russell i Andrea Kimi Antonelli nigdy nie startowali na Sepang w Formule 1. Charles Leclerc zdążył jedynie pojechać na treningu w barwach Saubera w 2017 roku — bez udziału w samym wyścigu. Zupełnie inaczej wspomina ten tor Pierre Gasly: to właśnie na Sepang zaliczył swój debiut w F1.
Fernando Alonso to osobny rozdział w historii tego miejsca. Nie ścigał się w Malezji jedynie w latach 1999, 2000 i 2002. Jedno z jego najwspanialszych zwycięstw padło właśnie na Sepang — w ciężkich warunkach, ok. 2012 roku. Ostatnią edycję GP Malezji wygrał Max Verstappen; był to jego pierwszy triumf po długiej posusze — czekał na powtórkę blisko półtora roku od debiutanckiego zwycięstwa.
Azjatycki triple-header i nabity kalendarz
Wyścig na Sepang wpisuje się w wyjątkowo intensywny blok rywalizacji. GP Bahrajnu w Malezji znajdzie się w kalendarzu między Grand Prix Azerbejdżanu a Grand Prix Singapuru, tworząc azjatycki triple-header — trzy wyścigi w trzech kolejnych tygodniach. W tym samym okresie zaplanowano łącznie 6 wyścigów w ciągu 7 tygodni.
Sepang gościł Formułę 1 od 1999 roku i przez blisko dwie dekady nie brakowało tu dramatycznych scen. W 2009 roku monsun zmusił sędziów do podziału punktów po wyścigu — był to piąty taki przypadek w historii mistrzostw. Triumfował wówczas Jenson Button w barwach Brawn GP, który tamten sezon zakończył z tytułem mistrzowskim. Kolejny podział punktów w wyścigu nastąpił dopiero w Belgii w 2021 roku. Polscy kibice mają swój własny powód, by dobrze wspominać ten tor — Robert Kubica stanął na drugim stopniu podium na Sepang w 2008 roku.