Ołeksandr Usyk, niepokonany mistrz wagi ciężkiej z rekordem 25-0, oficjalnie potwierdził, że zmierza ku końcowi kariery. Ukrainiec chce zamknąć bokserski rozdział na ringach w Stanach Zjednoczonych – a gdy rękawice trafią na wieszak, skupić się na biznesie, rodzinie i wspieraniu ukraińskich sportowców.
Pod koniec maja 2026 roku Usyk stoczył swój ostatni jak dotąd pojedynek – w Gizie, przeciwko holenderskiej legendzie kickboxingu Rico Verhoevenowi. Wynik był jednoznaczny: nokaut w 11. rundzie. Miesiąc później Ukrainiec oficjalnie zrzekł się tytułów WBA, WBC oraz IBF. Koniec pewnego etapu – choć jeszcze nie kariery.
39-letni bokser z Symferopola, dwukrotny pogromca Tysona Fury’ego, nie zamierza jednak milczeć. W wywiadzie dla portalu FightHype mówił wprost:
„Wciąż mam przed sobą ostatni taniec”
Siergiej Łapin, jeden z kluczowych członków teamu Usyka, doprecyzowuje:
„Jego celem zawsze było zakończenie legendarnej kariery ostatnimi walkami w Stanach Zjednoczonych, gdzie chce zostawić ostatni rozdział swojego bokserskiego dziedzictwa”
Głównym kandydatem na rywala w tej pożegnalnej walce jest Deontay Wilder. Byłoby to 26. starcie w zawodowej karierze Usyka. Ukrainiec nie wyklucza też walki o tytuł Zuffa – i mówi o tym bez dyplomatycznych owijań w bawełnę:
„Walka o tytuł Zuffa? To ciekawy pomysł. Czemu nie? Jeśli Dana White i Turki Al-Sheikh naprawdę chcą, żeby do tego doszło, jestem na to otwarty. Mój zespół obecnie o tym rozmawia”
Na decyzję Usyk patrzy spokojnie:
„Czekam i obserwuję, co się wydarzy”
Po ringach: inwestor, trener, mentor ukraińskich sportowców
Usyk ma już plan na życie po boksie – i nie owija go w bawełnę:
„Skupię się na byciu inwestorem, trenerem, członkiem zespołu. Planuję skupić się na biznesie i rodzinie”
Ambicje sięgają jednak dalej niż własny portfel i dom. Usyk zadeklarował wsparcie dla ukraińskich sportowców ze wszystkich dyscyplin:
„Nie tylko bokserom, ale także piłkarzom, zapaśnikom i innym. Wiem, że nasi sportowcy mają ogromny potencjał. Mam mnóstwo informacji i dobry zespół”
Kariera bez jednej porażki, dwa triumfy nad Furym, nokaut w Gizie. Usyk kończy na własnych warunkach – ostatni akt zaplanowany za oceanem, a to, co po nim, najwyraźniej też już przemyślane.