Tyson Fury postanowił oddać całe 250 tys. dolarów ze sprzedaży biletów na walkę z Mariuszem Wachem tajlandzkiej fundacji charytatywnej Father Ray Foundation. Sam bokser za ten pojedynek nie zobaczy ani centa — wystąpi zupełnie za darmo.
Szczegóły ujawnił w rozmowie z GoldStar Promotions. Zanim jednak zdecydował się na wybór akurat tej fundacji, pojechał tam osobiście i zobaczył wszystko na własne oczy.
„Zorganizowaliśmy wizytę, żeby zobaczyć te dzieci i poznać osoby, które zajmują się tą działalnością charytatywną. Kiedy tam pojechałem, oprowadzili mnie po ośrodku i od razu zakochałem się w tym miejscu” — powiedział Tyson Fury.
Czym jest Father Ray Foundation?
Father Ray Foundation obecna jest w Tajlandii od ponad 40 lat. Organizacja zapewnia dzieciom pokrzywdzonym przez los wyżywienie, schronienie i edukację. Aż 90 procent jej budżetu pochodzi z darowizn — wsparcie ze strony Fury’ego będzie więc dla niej zastrzykiem finansowym trudnym do przecenienia.
Walka z Wachem to dla „Króla Cyganów” coś więcej niż tylko gest dobroczynny. Ma być ostatnim testem przed starciem z Anthonym Joshuą, zaplanowanym na jesień 2026 roku i najprawdopodobniej rozgrywanym na londyńskim Wembley.