To ogłoszenie padło w Monako. Przy okazji świętowania 1000. wyścigu w historii zespołu McLaren zdradził, co kibice zobaczą na Silverstone. Za kierownicą legendarnego bolidu M2B zasiadł dwukrotny mistrz świata Mika Häkkinen, a ekipa potwierdziła: właśnie ten samochód stanie się inspiracją dla wyjątkowego malowania na GP Wielkiej Brytanii 2026.
MCL40 w hołdzie dla początków
Obydwa brytyjskie zespoły — McLaren i Williams — przygotowały specjalne malowania bolidów na GP Wielkiej Brytanii 2026. Urzędujący mistrz świata Formuły 1 sięgnął po inspirację głęboko do własnej historii. MCL40 wystąpi w barwach nawiązujących do modelu M2B z 1966 roku — pierwszego bolidu F1 tej ekipy. Sześćdziesiąt lat tradycji zamknięte w jednym malowaniu.
Kolorystyka nie jest jednak wyłącznie nostalgiczna. Jaśniejsze, zahaczające o srebro odcienie to ukłon w stronę Google — jednego z kluczowych partnerów zespołu. Efekt? Retro splecione z nowoczesnością, czego można się spodziewać po ekipie z Woking.
Williams z akcentem Union Jack
Williams również zmieni barwy na GP Wielkiej Brytanii 2026, nawiązując do brytyjskiej flagi. Ingerencja jest subtelna — kilka plam farby na bokach nosa bolidu. Skromny gest, ale wymowny jak na wyścig rozgrywany na własnym podwórku. Szef zespołu James Vowles doskonale wie, że Silverstone to okazja, by pokazać się z najlepszej strony.
Dwa brytyjskie zespoły, dwa zupełnie różne podejścia do domowego grand prix. McLaren stawia na głęboki historyczny przekaz, Williams — na dyskretny patriotyczny akcent. Jedno jest pewne: na Silverstone będzie na co patrzeć jeszcze przed pierwszym okrążeniem.