Koszalin, 3 października. Identyczne rekordy, dwa pasy w grze i jedno pytanie, które polska waga ciężka zadaje sobie od dobrych kilku miesięcy: kto tu naprawdę rządzi? Tej nocy odpowiedź w końcu padnie na ringu.
Damian Knyba stanie naprzeciwko Kacpra Meyny w walce o tytuł Mistrza Polski wagi królewskiej oraz pas WBC Baltic w wadze ciężkiej. Za galą stoi promotor Krystian Każyszka, a całość pokaże sportowe kanały Polsatu.
Lustrzane rekordy, różne pozycje w rankingu
Na papierze trudno o bardziej wyrównany pojedynek. Meyna – bilans 17-1, 11 nokautów. Knyba? Dokładnie to samo: 17-1, 11 KO. Cyfry jak odbicie w lustrze. Charakter walki – to już zupełnie inna historia.
Różnicę ujawnia dopiero ranking WBC. W ostatnim zestawieniu Meyna zajmował 19. miejsce na świecie w wadze ciężkiej, Knyba plasował się na 24. Obaj są blisko magicznej piętnastki, lecz wciąż poza jej zasięgiem.
I tu właśnie leży sedno październikowej stawki. Zdobycie pasa WBC Baltic powinno wywindować zwycięzcę do Top 15 rankingu WBC, co automatycznie daje status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata. Jedna walka, dwa pasy i – potencjalnie – bilet na szczyt.