⚡ Aktualnie:
Istna deklasacja! Beniaminek LHT Lublin dostał bolesną lekcję hokeja od Warszawian Ponad 600 dni czekania! Sawicki po triumfie w Sanoku: „W końcu możemy wyjść z podniesioną głową” Patryk Krężołek nie zwalnia tempa! Hat trick i jasny cel przed Pucharem Kontynentalnym Dramat gwiazdy Euvic GTK Gliwice. „Jesteśmy z Tobą, Selton” Tom Nolan znokautował Renato Moicano w walce wieczoru gali UFC Fight Night 292 Zdradziła, jak Świątek zachowywała się jako dziecko. „W ogóle się z nami nie bawiła” Harriet Dart pokonała Lilli Tagger w finale w Kantonie i zdobyła pierwszy tytuł WTA w karierze Tajemniczy transfer Unii Leszno. Sam zawodnik wyśmiał plotki „Jeśli Gaethje nie chce tego zrobić…” – Volkanovski gotów na walkę z Tsarukyanem NRG poza wyścigiem o Majora, Wildcard i Imperial blisko Singapuru Istna deklasacja! Beniaminek LHT Lublin dostał bolesną lekcję hokeja od Warszawian Ponad 600 dni czekania! Sawicki po triumfie w Sanoku: „W końcu możemy wyjść z podniesioną głową” Patryk Krężołek nie zwalnia tempa! Hat trick i jasny cel przed Pucharem Kontynentalnym Dramat gwiazdy Euvic GTK Gliwice. „Jesteśmy z Tobą, Selton” Tom Nolan znokautował Renato Moicano w walce wieczoru gali UFC Fight Night 292 Zdradziła, jak Świątek zachowywała się jako dziecko. „W ogóle się z nami nie bawiła” Harriet Dart pokonała Lilli Tagger w finale w Kantonie i zdobyła pierwszy tytuł WTA w karierze Tajemniczy transfer Unii Leszno. Sam zawodnik wyśmiał plotki „Jeśli Gaethje nie chce tego zrobić…” – Volkanovski gotów na walkę z Tsarukyanem NRG poza wyścigiem o Majora, Wildcard i Imperial blisko Singapuru

Kto usiądzie za kierownicą Visa Cash App RB, jeśli Isack Hadjar jednak nie wystartuje w Grand Prix Włoch? Wyścig na Monzy odbędzie się 6 września, a w kuluarach Red Bulla już teraz szykuje się warianty na wypadek absencji Francuza.

Etatowym kierowcą Visa Cash App RB pozostaje Liam Lawson. 24-letni Nowozelandczyk wciąż szuka formy, która przekonałaby decydentów w Milton Keynes. Problem w tym, że w tym samym zespole zadebiutował właśnie w Formule 1 Arvid Lindblad, a Lawson nie potrafi go zdominować. To samo w sobie rodzi pytania o jego dalszą przyszłość w barwach zespołu.

Presja na Lawsona rośnie też z innej strony. W programie juniorskim Red Bulla dojrzewa Nikoła Cołow — aktualny lider klasyfikacji Formuły 2. To on, obok Lindblada, może w niedalekiej przyszłości zapukać do drzwi seniorskiej stawki.

Tsunoda znów w Visa Cash App RB?

Scenariusz na Monzę wydaje się jednak dość klarowny. Gdyby Hadjar faktycznie nie mógł wystartować, a Lawson dostał szansę w Red Bull Racing, jego miejsce w bolidzie Visa Cash App RB najpewniej po raz drugi w sezonie 2026 zająłby Yuki Tsunoda. Dla Japończyka byłby to powrót do roli zmiennika — znanej mu już z wcześniejszych epizodów sezonu.

Do wyścigu na Monzy zostało jeszcze trochę czasu, ale stawka jest wysoka. Decyzja o obsadzie fotela obok Lindblada może zaważyć na tym, jak Red Bull ułoży skład kierowców na kolejne miesiące.

Fani serialu dokumentalnego o kulisach Formuły 1 mogą odetchnąć z ulgą. Netflix rozwiał wszelkie wątpliwości i potwierdził produkcję 9. sezonu „Drive to Survive”.

Ekipy filmowe platformy nie pojawiały się na padoku od święta. Kamery Netflixa towarzyszyły zespołom i kierowcom regularnie, od samego początku sezonu 2026.

To nieprzypadkowy wybór. Sezon 2026 zapoczątkował bowiem nową erę regulacyjną w Formule 1 – a to dla twórców serialu prawdziwa gratka: zmiany, niepewność i, być może, nowe twarze na czele stawki.

Kiedy premiera?

Na nowe odcinki trzeba będzie jeszcze poczekać. Netflix zapowiedział, że 9. sezon „Drive to Survive” trafi na platformę w 2027 roku.

Dlaczego sędziowie Formuły 1 znów stali się celem internetowej nagonki po Grand Prix Holandii? Wszystko zaczęło się od dwóch kar dla Franco Colapinto, a skończyło na oświadczeniach, które musiały wydać Alpine i FIA.

Argentyńczyk w Zandvoort najpierw dostał karę przejazdu przez pit lane — za wyprzedzenie Yukiego Tsunody w warunkach podwójnych żółtych flag. Chwilę później doszła kolejna: dodatkowe 10 sekund za zbyt małe zwolnienie przy pojedynczych żółtych. Obie decyzje zgodne z przepisami. Fali krytyki w sieci to jednak nie powstrzymało.

Głos w sprawie zabrał przedstawiciel Mercado Libre, partnera Colapinto i sponsora Alpine. „Sędziowie zabijają uczciwość F1. Jest to coś, co możemy przeanalizować jako zespół i wyciągnąć wnioski pod kątem przyszłości” — powiedział.

Sędziowie zabijają uczciwość F1. Jest to coś, co możemy przeanalizować jako zespół i wyciągnąć wnioski pod kątem przyszłości.

FIA nie po raz pierwszy broni sędziów

Po Grand Prix Holandii arbitrzy znów padli ofiarą internetowych nadużyć, mimo że przyznane kary były w pełni zgodne z regulaminem sportowym. To nie pierwszy taki przypadek. Już w 2023 roku FIA powołała kampanię United Against Online Abuse, gdy jeden z sędziów doświadczył podobnej fali hejtu po GP USA. Zandvoort pokazuje, że mechanizm wraca za każdym razem, kiedy decyzja stewardów uderza w interesy popularnego kierowcy albo jego sponsorów.

Kimi Antonelli jedzie w Monzy do domu, a mimo to wystartuje z dalszej części stawki. Dlaczego? Mercedes potwierdził, że młody Włoch przyjmie karę silnikową i rozpocznie Grand Prix Włoch z gorszej pozycji startowej.

Powód jest czysto techniczny. Zarówno Antonelli, jak i jego kolega z zespołu George Russell wyczerpali w tym sezonie limit wykorzystania niektórych komponentów jednostki napędowej – a to efekt kilku awarii. Regulamin nie zostawia tu pola do negocjacji: ktoś musi zapłacić karą na starcie.

O karze dla 20-letniego kierowcy Toto Wolff mówił już po Grand Prix Holandii w Zandvoort. Wcześniej podobną informację, w materiale podsumowującym weekend wyścigowy zespołu, przekazał Andrew Shovlin.

Sam Antonelli przyjął to bez zbędnych emocji. Cytowany przez La Gazzetta dello Sport, powiedział wprost: „Oczywiście to mój domowy wyścig, ale teraz bardziej skupiam się na mistrzostwach”.

„Nieuniknione będzie przyjęcie przez nas tej kary w pewnym momencie sezonu, więc trzeba ocenić, gdzie mogę dać sobie największą szansę na zredukowanie strat i wywalczenie dobrego wyniku. Monza jest zdecydowanie na szczycie listy pod kątem przyjęcia kary i postaramy się nadrobić te straty, by pojechać dobry wyścig przed kibicami”.

Russell na celowniku – Baku najbardziej prawdopodobne

Wolff nie krył też, że podobny los czeka Russella. Media typują Baku jako miejsce, gdzie Brytyjczyk przyjmie swoją karę silnikową.

54-letni szef Mercedesa uchylił rąbka tajemnicy, cytowany przez The Race. „Z George’em ciągle trwają dyskusje, czy też powinniśmy na to się zdecydować” – powiedział Wolff.

W przypadku Antonellego decyzja nie była przypadkowa – to właśnie na Monzy zespół liczy na największe odzyskanie strat, mimo słabszej pozycji startowej. U Russella kalkulacje wciąż trwają, a Baku pozostaje najczęściej wymienianym kandydatem.

Sześć miesięcy – tyle według wstępnych przewidywań Shaedon Sharpe spędzi poza boiskiem. Dla koszykarza Portland Trail Blazers oznacza to utratę sporej części nadchodzącego sezonu 2026/27.

23-letni Sharpe doznał poważnej kontuzji prawego kolana – zerwał łąkotkę. Do urazu doszło na jednym z niedawnych treningów przygotowawczych przed startem sezonu. To kolejny cios zdrowotny dla skrzydłowego – w poprzednich rozgrywkach opuścił on wiele spotkań przez złamanie przeciążeniowe lewej kości strzałkowej.

Sharpe gra w Portland Trail Blazers. To właśnie z tym klubem latem podpisał kontrakt Jeremy Sochan, jedyny Polak w NBA. Sam Sharpe w poprzednim sezonie pokazał, na co go stać – zdobywał średnio 20,8 punktu na mecz.

Kontuzja w cieniu nowego, dużego kontraktu

Rok temu Sharpe podpisał czteroletnie przedłużenie kontraktu z Trail Blazers warte 90 mln dolarów. Nowa umowa zaczyna obowiązywać właśnie od sezonu 2026/27, w którym zawodnik ma zarobić około 20 mln dolarów. Zamiast na parkiecie, dłuższy czas spędzi jednak na leczeniu.

Absencja Sharpe’a to poważny problem kadrowy dla Portland. Drużyna wciąż może liczyć na Ja Moranta, Jrue Holidaya i Damiana Lillarda, ale strata zawodnika zdobywającego średnio ponad 20 punktów na mecz z pewnością odbije się na możliwościach ofensywnych zespołu.

Co sprawiło, że koszykarz Los Angeles Lakers zadeklarował powrót do kraju, o którym jeszcze niedawno nie wiedział prawie nic? Odpowiedzi trzeba szukać na przedsezonowym zgrupowaniu drużyny w Słowenii, ojczyźnie Luki Doncicia.

To właśnie tam Jarred Vanderbilt, 27-letni skrzydłowy Lakers, podzielił się wrażeniami z pobytu. A jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, jak mocno zapadła mu w pamięć ojczyzna Doncicia.

„Szczerze mówiąc, przed przyjazdem niewiele wiedziałem o Słowenii, ale zdecydowanie jest to miejsce, które odwiedzę ponownie” — powiedział Vanderbilt.

Zgrupowanie w Słowenii nie wzięło się znikąd. To Doncić, słoweńska gwiazda Lakers, zorganizował pobyt zespołu w swoim rodzinnym kraju.

Kontrakt i liczby Vanderbilta

Poza wrażeniami z podróży Vanderbilt ma też poukładaną sytuację kontraktową. Jego umowa z Lakers obowiązuje do końca sezonu 2027/28. W nadchodzącym sezonie zarobi 12,4 mln dolarów — wcześniej kontrakt przedłużono mu o cztery lata za łącznie 48 mln dolarów.

Na parkiecie pełni rolę gracza rotacyjnego. W poprzednim sezonie wystąpił w 65 meczach Lakers, spędzając na boisku średnio 17,4 minuty na spotkanie. Notował przy tym 4,4 punktu, 4,5 zbiórki i 1,3 asysty na mecz.

To liczby gracza defensywnego z natury, a nie kogoś, kto buduje statystyki na własne konto. Może właśnie dlatego jego entuzjazm wobec Słowenii tak mocno odróżnia się od zdawkowych, wyćwiczonych komentarzy, jakie sportowcy zwykle rzucają po zagranicznych wyjazdach klubowych.

Los Angeles Lakers to klub z Kalifornii, więc obóz przygotowawczy w Słowenii mógł zaskoczyć. Zamiast typowej bazy gdzieś w Stanach, drużyna wylądowała nagle w Lublanie. Odpowiedź na pytanie „dlaczego” prowadzi prosto do Luki Dończicia — to jego rodzinny kraj stał się nietypowym przystankiem na drodze do nowego sezonu NBA.

Do Lublany poleciało aż 14 zawodników drużyny. Wśród nich Austin Reaves oraz Bronny James — syn Lebrona Jamesa, który dopiero buduje swoją pozycję w zespole.

Wizyta nie ograniczyła się do treningów za zamkniętymi drzwiami. Koszykarze wybrali się też na rejs i z wody podziwiali centrum słoweńskiej stolicy. Gwiazdy NBA płynące łodzią wśród lublańskich kamienic — jeszcze kilka lat temu, zanim Dończić stał się jedną z twarzy ligi, taki obrazek trudno było sobie w ogóle wyobrazić.

Dla Reavesa i Jamesa to okazja, żeby jeszcze przed startem rozgrywek lepiej poznać kulturę, z której wywodzi się ich kolega z drużyny. Sam wyjazd, choć nietypowy, dobrze pokazuje rosnącą rolę Dończicia jako lidera i twarzy Lakers przed nadchodzącym sezonem.

Dwaj byli zawodnicy NBA ogłosili, że identyfikują się jako kobiety, po czym zgłosili się do draftu WNBA. Pytanie brzmiało: czy liga ich wpuści? Odpowiedź przyszła szybko. WNBA oświadczyła, że nie zamierza „dawać tlenu” działaniom, które miałyby ośmieszać jej struktury albo służyć za pretekst do atakowania innych osób. Sygnał był jasny – próba wywołania medialnej awantury nie znajdzie tu podatnego gruntu.

Liga nie ugnie się pod presją

Władze WNBA podkreśliły też coś jeszcze: żadna presja ani medialny szum nie skłonią ich do zmiany obowiązujących zasad. Innymi słowy, reguły dotyczące draftu zostają takie, jakie były przed zgłoszeniem obu byłych graczy NBA.

Ile lat ma zawodnik, który w Rzeszowie stanie naprzeciw Andrzeja Karkuli? I jaki bilans przywiózł ze sobą do KSW? Sebastian Decowski urodził się w 2000 roku. Mierzy 174 centymetry, zasięg ramion ma 169 centymetrów, a walczył zarówno w kategorii piórkowej do 66 kilogramów, jak i koguciej do 61 kilogramów.

Zawodową karierę Decowski rozpoczął w 2022 roku pojedynkiem z Wiktorem Adamskim na gali SSW Fight Night 1. Kilka miesięcy później, w październiku tego samego roku, stanął w klatce z Hamą Darą podczas FSC 5. Nie wszystko jednak szło zgodnie z planem — starcie z Hudsonem Melo, zaplanowane na SSW Fight Night 3, ostatecznie nie doszło do skutku, bo Melo wypadł z pojedynku.

Kolejnym przystankiem w karierze Decowskiego była organizacja FEN. Zawodnik miał tam zadebiutować w czerwcu 2023 roku na gali FEN 47. Zanim jednak faktycznie pojawił się w klatce FEN, zdążył jeszcze spróbować sił w kickboxingu — w kwietniu 2024 roku, na gali Krwawy Sport 8. Ostatecznie w barwach FEN zadebiutował dopiero podczas gali FEN 55. Na koniec 2024 roku dopisał do bilansu kolejne zwycięstwo, pokonując Zoltana Segediego na gali Strife 11.

Bilans 5-0 i wejście do KSW

Do największej polskiej organizacji MMA Decowski trafił z imponującym bilansem 5-0, w tym pięcioma zwycięstwami przez skończenie rywala. Debiut w KSW odbył się na gali KSW 110 w Rzeszowie — mieście, które dla zawodnika w pewnym sensie stało się drugim domem organizacyjnym.

Passa zwycięstw urwała się na gali KSW 117, gdzie Decowski przegrał na pełnym dystansie z Tobiaszem Le. Teraz przyszedł czas na rewanż z formą. Kolejnym rywalem Polaka będzie Andrzej Karkula, a starcie odbędzie się podczas KSW 122, ponownie w Rzeszowie. Karkula wchodzi do tej walki z bilansem 1-1 w organizacji, więc to pojedynek otwarty, w którym obaj zawodnicy walczą o odbudowę pozycji w stawce.

Ile lat ma Karol Durszlewicz i z jakim bilansem zawodowych walk trafił do KSW? Zawodnik ma 24 lata, a przez całą dotychczasową karierę rywalizuje w kategorii koguciej, czyli do 61 kilogramów. Mierzy 170 centymetrów – dokładnie tyle samo, według danych podawanych przez KSW, wynosi jego zasięg ramion.

Zanim trafił na zawodowe gale, Durszlewicz przeszedł długą drogę amatorską. Od 2018 roku walczył głównie w organizacji ALMMA, a w 2021 i 2022 roku reprezentował się na Mistrzostwach Europy IMMAF. Ostatnie amatorskie starcie stoczył w październiku 2023 roku, na gali SSW Fight Night 2 – zamykając ten etap kariery bilansem 27 wygranych i 5 przegranych.

Debiut zawodowy i droga do KSW

Na zawodowstwo przeszedł w marcu 2024 roku, debiutując podczas gali FSC 8 w Iławie. Kilka miesięcy później, na FSC 10, przyjął wyzwanie rzucone przez Przemysława Skwarka. Do samego starcia doszło jednak dopiero na gali FSC 11 w Bytowie, w lutym 2025 roku. Po tej walce bilans Durszlewicza wynosił już 3-0, w tym dwa skończenia już w pierwszej rundzie.

Taki dorobek otworzył mu drzwi do największej polskiej organizacji MMA. Durszlewicz zadebiutował w KSW podczas gali KSW 108 w Olsztynie, a do kolejnej walki doszło na KSW 115 w Lubinie, w lutym 2026 roku.

Instalacja aplikacji
Pobierz